Wszystko wskazuje na to, że konkurs na stanowisko kuratora oświaty w Łodzi zostanie powtórzony. Do wojewody Heleny Pietraszkiewicz wpłynęły kolejne dwa protesty w tej sprawie. Wojewoda zarządziła przesłuchanie taśm z nagraniem obrad komisji konkursowej.
Marek Buchowicz, kandydat na kuratora, twierdzi, że w czasie jego wystąpienia jeden z członków komisji konkursowej rozmawiał przez telefon komórkowy. Zaprotestował także Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność", który miał w komisji reprezentanta. - Przedstawicielka resortu edukacji podniosła sprawę rzekomego plagiatu prac pana Surosza i pani Szafran - mówi Jan Lipiński, szef nauczycielskiej "Solidarności".
- O plagiacie nie ma mowy, bo żadne z nich nie rości sobie praw autorskich, ale samo podniesienie tej sprawy zdyskredytowało oboje kandydatów w oczach komisji. Dlatego domagamy się unieważnienia konkursu i jego powtórzenia - dodaje Jan Lipiński.
W ubiegłym tygodniu protest złożyła Jadwiga Beda, która też startowała w konkursie. Twierdzi, że jej szanse na wybór spadły z powodu posądzenia o plagiat.
Ministerstwo Edukacji Narodowej wciąż nie ma nic do powiedzenia na ten temat. - Pan minister bada sprawę - powtarza rzeczniczka resortu Kaja Małecka.
Przypomnijmy, że konkurs wygrała Beata Florek, dyrektorka SP nr 203 w Łodzi. Nie wiadomo, czy zostanie zatwierdzona, bo wojewoda złożyła do prokuratury doniesienie o popełnieniu plagiatów przez czworo kandydatów.
Źródło: Dziennik Łódzki
|