Ciemna strona szkoły
Źródło: www.kajet.pl/aktualnosci-12.html


Przemoc występuje w każdej polskiej szkole, ale tylko część placówek chce się do tego przyznać. Warto pamiętać, że przemoc to nie tylko bicie kolegi, ale i zabieranie maluchom pieniędzy czy wyśmiewanie się z gorzej ubranych, biedniejszych dzieci.

Socjologowie z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie przeprowadzili badania na temat "drugiego życia szkoły". Rozmawiali z uczniami, którzy w szkole są tępieni, pytali dyrektorów, jaka jest skala zjawiska w ich szkołach.

Metody tępienia są powszechnie znane: wodnik szuwarek (wkładanie głowy do sedesu i spuszczanie wody), płyta gramofonowa (ofiara wodzi nosem po klapie sedesu) i zabieranie pieniędzy.

- Najczęściej ofiarami przemocy padają chłopcy, których nazwałem Nemeczkami. Są drobnej postury, słabi fizycznie, biedniej ubrani. A z powodów kłopotów ze zdrowiem są także wyśmiewani przez klasowych kolegów - mówi prof. Szczepański. - Opisaliśmy te metody i rozmawialiśmy z dyrektorami szkół. Najgorsze było to, że duża grupa dyrektorów twierdziła, że w ich szkołach nic się nie dzieje. Jeśli ktoś przyznał się do występowania różnych form przemocy, robił to z ogromnymi oporami. Niektórzy nauczyciele wychodzą z założenia, że jak się nie przyznają do problemu, to go po prostu nie ma - dodaje.

Całośc na stronie: http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/593155.html
Źródło: Dziennik Zachodni


Źródło: www.kajet.pl/aktualnosci-12.html