Wybuchła moherowa afera Źródło: www.kajet.pl/aktualnosci-191.html
W Miastku wybuchła moherowa afera. A wszystko za sprawą niewinnego beretu, którym rzucali dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych podczas Powiatowego Dnia Sportu.
Nie spodobało się to jednemu radnemu powiatowemu. Dariusz Glazik, naczelnik Wydziału Oświaty bytowskiego Starostwa, po tej interwencji zażądał wyjaśnień od organizatorów - Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Łodzierzy pod Miastkiem. - Nie wiem, o co chodzi. To była tylko jedna z konkurencji. Nikomu do głowy nie przyszła polityka. Ja po prostu chciałem pomóc uczniom naszej szkoły zdobyć punkty w klasyfikacji generalnej - mówi Zbigniew Batko, zastępca dyrektora szkoły, który wygrał konkurs rzucając beret na odległość 18 metrów. Nieco gorzej poszło dyrektorowi Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Miastku. - Jak rzucałem beretem, nawet nie zwróciłem uwagi na to czy jest moherowy czy nie. Po prostu rzuciłem i już - mówi Bogusław Szkwarek z ogólniaka. Jeden z powiatowych radnych na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa zgłosił jednak protest, ale zastrzegł sobie przy tym anonimowość.
Źródło: NaszeMiasto.pl |
|