Marzena Frelikowska
SCENARIUSZ IMPREZY /dla klas I – III/
JESTEM UCZESTNIKIEM RUCHU DROGOWEGO
Idąc na spacer ze swoim tatą
mały uczeń był nieswój taki,
nie wiedział bowiem dlaczego stoją
na wszystkich drogach te dziwne znaki.
Na jednej nóżce, tak jak bociany:
trójkąty, koła i kwadraty,
każdy z nich barwnie pomalowany,
więc postanowił spytać się taty.
***
Tatusiu, powiedz czemu na drogach
po obu stronach są ustawione
te dziwne znaki w różnych
kolorach
żółte, niebieskie, białe, czerwone?
***
Widzisz, mój synku-
znaki dla ciebie są zagadkowe,
ale wszyscy kierowcy znają je na pamięć,
bo to są właśnie ZNAKI DROGOWE!
Ich kształt i barwa oraz rysunek
namalowany na znaku tarczy
na wszystkich drogach całego świata
zawsze i wszędzie to samo znaczy.
Trójkąty żółte z brzegiem czerwonym
z rysunkiem czarnym jak pióra kawcze
mówią: ,,uważaj na mój
rysunek!”
bo to są znaki ostrzegawcze.
Te duże koła z brzegiem czerwonym,
które z daleka widać od razu,
,,Nie wolno!” – krzyczą głosem donośnym
bo są to właśnie znaki zakazu.
Mniejsze zaś koła z niebieską twarzą
i białą strzałką jak ptasi pazur,
mówią stanowczo ,,Jedź, jak ci każę!”
Dlatego, bo są to znaki nakazu.
***
Trzeba umieć ruch szanować,
żeby ruch szanował
nas:
do przepisów się stosować,
przed pojazdem zejść na czas.
Jeśli się strzeżemy sami,
dożyjemy długich lat.
Ulicami i drogami
śmiało iść będziemy w świat!
***
PIOSENKA ,,KOLOROWE ZNAKI”
***
Słuchaj, młody przyjacielu
i uważnie weź do serca to,
co teraz ci
powiemy,
kiedy zbliżasz się do przejścia.
***
Zawsze zmysły wytęż swoje,
gdy się zbliżasz już do przejścia,
wtedy na pewno
unikniesz
nawet drobnego nieszczęścia.
***
( Na 5 paskach kartonu napisane czytelnie zasady
przechodzenia przez jezdnię. Dzieci recytują kolejno swoje role, podnoszą napisy
do góry i stoją obok siebie w szeregu)
Gdy zamierzasz przejść ulicę,
musisz poznać tajemnicę.
I Na chodniku przystań bokiem.
***
II Popatrz w lewo bystrym okiem,
***
III Skieruj w prawo wzrok sokoli,
***
IV Znów na lewo spójrz powoli.
***
VI Jezdnia wolna – więc swobodnie
mogą przez nią przejść przechodnie.
***
Każdy uczeń, nawet mały
zna na pamięć te sygnały
i odróżnia na
ulicach
wszystkie znaki na tablicach.
***
Gdy widzimy, że kolega pędzi
i na jezdnię wbiega, to wołamy:
-Wracaj
kłusem,
bo nie jesteś autobusem!
***
Tych, co się czepiają wozów,
w mig bierzemy pod swój dozór.
Złapmy ich za mankiet
spodni
i krzyknijmy: - Marsz na chodnik!
***
Gdy na jezdni nam się zdarzy
ujrzeć piłkę i piłkarzy,
to wołamy bez
obawy:
-Jezdnia nie jest do zabawy!
***
Gdy ujrzymy czytelnika
co na jezdnię zszedł z chodnika,
zawołamy doń z daleka:
-Jezdnia to nie biblioteka!
***
Do tramwaju nie skacz w biegu
i powstrzymaj swych kolegów,
jeśli skoki chcą
trenować,
na boisko ich zaprowadź!
***
Przez jezdnię nigdy nie przebiegaj
choćbyś się nawet bardzo spieszył,
poszukaj sobie białych pasów,
to właśnie przejście jest dla
pieszych.
Zebra twoim przyjacielem
na ulicach gwarnych miast!
Każdy jej zawdzięcza wiele
przed wypadkiem strzeże nas!
***
Gdy jest świetlne skrzyżowanie,
na zielonym świetle przechodź,
gdy czerwone światło widzisz,
nigdy na jezdnię nie
wchodź.
Bo kto tego nie przestrzega,
to są potem przykre skutki:
pogotowie, gips na nodze-
czy człek duży, czy malutki.
***
Andrzej biegł za swoją piłką,
nie rozglądał się wokoło,
trącił go samochód
mały,
(z boku staje Andrzej z założonymi bandażami)
potłukł rękę, nogę, czoło.
***
Mietek, gdy kolegów zoczył,
biegł na oślep, nie popatrzył
ani w prawo, ani w lewo.
Widzicie, jakie są skutki
tego.
(wchodzi Mietek z zabandażowaną
głową)
Oto Mietek, nasz kolega,
teraz go przedstawić trzeba
Któżby się domyślił tego,
że to klasowy kolega?
***
Kasia bardzo się spieszyła
do ogródka naprzeciwko,
lecz ulica była
bliżej-
(Kasia wchodzi kulejąc)
teraz Kasię boli wszystko.
***
Grzesio gnał na desko- rolce,
wszędzie chciał podążyć w pędzie,
lecz nie myślał wcale o tym,
że nieszczęście z tego będzie.
(Wnoszą siedzącego na krzesełku Grzesia)
Teraz Grzesio stęka,
jęczy,
przez samochód potrącony.
Przysięgał, że będzie uważał
przy przejściu na drugą stronę.
***
Piotruś wszystko wie najlepiej,
zawsze chwali się tym bardzo.
Lecz niestety nie wie o tym
jakie jest do przejścia światło.
(Wchodzi Piotruś ze spuszczoną głową, zawstydzony.)
Oto skutki są
niewielkie,
bo kierowca wykręcając
wpadł na słup i rozbił auto,
Piotrusia omijając.
***
Niech każdy stanie
przed
skrzyżowaniem
Palą się światła
Popatrz na nie!
***
(Dziecko pokazuje czerwone kółko)
Mam czerwone wielkie oko,
mam buzię jak mak,
gdy pokażę się nad
jezdnią,
wołam do was tak:
Uwaga! Czerwone światło!
Stój! O wypadek łatwo!
***
Światło czerwone
jak mak, jak ogień
-wszystkim przechodniom
zamyka drogę!
***
(Dziecko pokazuje zielone koło)
Mam zielone piękne oko,
zielone jak liść,
gdy się zazielenię w
górze,
to możecie iść.
Zielone światło, zielone!
Przechodźcie na drugą stronę!
***
Światło zielone
jak młode
listki,
na drugą stronę
zaprasza wszystkich.
***
Przy żółtym świetle zachowaj spokój,
nie dając jeszcze na jezdnię
kroku!
***
PIOSENKA „BĘDĘ KIEROWCĄ”
***
Po to jest sygnalizator,
by nie powstawał w ruchu
zator!
***
Nie rozumiem do tej pory,
czemu są aż trzy
kolory?
***
To jest jasne jak na dłoni:
kiedy kolor jest zielony,
to przechodzą ludzie.
Gdy jest żółty – nikt nie
przejdzie.
Gdy czerwony się zaświeci,
grzecznie stoją wszystkie dzieci.
***
Znowu jakieś skrzyżowanie,
ale świateł nie ma na nim!
Gdzie podziały się sygnały?
Czyżby gdzieś pouciekały?
***
Nie na każdym przecież rogu
te sygnały świecić
mogą!
***
Żaden kłopot, drodzy moi,
przecież tu policjant
stoi.
***
On pomoże zawsze pieszym,
którym się do celu
śpieszy!
***
On tu jest największym zuchem,
bo kieruje całym
ruchem!
***
Z nim nie zginiesz nigdy, bo
On zna różnych znaków
sto.
***
Policjant to naprawdę
przyjaciel nasz bliski,
przyjaciel, który myśli
życzliwie o wszystkich.
Myśli o bezpieczeństwie
na ulicy, w domu.
Zawsze spieszy z pomocą,
kiedy trzeba pomóc.
Czuwa, żeby się komu
coś złego nie stało.
Z daleka już widzimy
jego czapkę białą...
Uśmiecha się do dzieci,
ręką do nich kiwa.
Pogrozi nieraz palcem-
i tak czasem bywa.
***
PIOSENKA ,,JAK PRZECHODZIĆ PRZEZ ULICĘ’’
***
Gdzie jest
piłka?
***
Na
ulicy.
***
Za nią, za
nią!
***
Kto to krzyczy?
Zgrzyt hamulców.
Piszczą koła.
Stój, zatrzymaj
się!
-ktoś woła.
Nogi się strachu gną.
Sypie się rozbite szkło.
***
I KOMUNIKAT /słychać nagranie z taśmy
magnetofonowej/
(Obok Szkoły Podstawowej
nr 16 7-letni uczeń tej szkoły kopał piłkę na jezdni. Kierowca w ostatniej
chwili zjechał na chodnik uszkadzając swój pojazd. Dziecko nie doznało obrażeń.)
***
Tak to kończy się zabawa,
-wielki płacz i ból i wrzawa.
Lecz i gorzej!
Także bywa!
Tutaj w piłkę się nie
grywa.
Dla Ewy, Jurków, Krzyś i Zoś
innych miejsc do zabaw dość.
Ulic trzeba się wystrzegać.
Po ulicach się nie biega.
***
II KOMUNIKAT
(Wczoraj na ulicy Żytniej miał miejsce tragiczny wypadek.
Pod koła nadjeżdżającego pojazdu wbiegł nagle 9-letni chłopiec. Kierowca nie
zdążył zatrzymać rozpędzonego pojazdu i dziecko z ciężkimi obrażeniami ciała
zostało przewiezione do szpitala)
***
Musi chyba być szalony
kto na drodze zaczął grę:
pod samochód
rozpędzony
dostać się widocznie chce!
***
III KOMUNIKAT
(Na ulicy Ostrowskiej pod
nadjeżdżający samochód marki ,,Volvo” wjechała nagle na desko rolce 8-letnia
dziewczynka. Kierowca z trudem zatrzymał pojazd. Lekkich obrażeń ciała doznały
pasażerki auta. Dziecku nić się nie stało)
***
Czy opłaca się narażać
i kaleką zostać? Nie!
Więc ostrożny bądź!
Uważaj!
Na ulicy nie gap się!
***
Każdy z nas już dzisiaj zna
tajemniczych znaków świat!
Każdy z nas już dobrze
wie,
czy przez jezdnię przejść, czy nie.
***
Przypomnieć wam jeszcze mogę
czym są znaczki odblaskowe.
Każdy uczeń niech pamięta,
bezpieczeństwo to rzecz święta!
***
Więc i ty kolegi wzorem
przekaż innym dobrą radę.
Idąc rano czy wieczorem
noś odblaski, świeć przykładem!
***
A więc kiedy zmrok już czeka,
by widziano nas z daleka
pamiętajcie o tym sami:
wyruszamy z odblaskami!
***
PIOSENKA „ZNACZKI ODBLASKOWE”
Opracowała:
Marzena Frelikowska
Nauczyciel nauczania zintegrowanego
w Szkole Podstawowej nr 2 we Włocławku