Dorota Andrasiak
„PIELĘGNUJEMY SWOJE POCIECHY JAK PIĘKNE KWIATY”
Szanowni Państwo
Modne stało się ostatnio krytykowanie szkoły i deprecjonowanie wychowania. W
szkole wg uczniów i rodziców ma być ciekawie, partnersko, demokratycznie, „na
luzie” i możliwie bezstresowo.
Od szkoły oczekuje się powszechnie lepszego spełniania funkcji wychowawczej.
A przecież od lat jest to jeden z filarów naszej szkoły, jest to jednocześnie
najtrudniejsza z powierzonych szkole ról. Oddziaływaniem wychowawczym
przesiąknięte jest całe życie szkoły. Nasycona jest nim dydaktyka i organizacja
życia naszej placówki.
Podczas całego procesu wychowania zwracamy baczną uwagę na wszystko to, co
składa się na kulturę osobistą uczniów, właściwe i taktowne zachowywanie się.
Wszelkie sytuacje, w których jesteśmy z uczniami dają nam okazję obserwacji i
uczenia się dobrych obyczajów.
Grzeczności i kultury bycia staramy się uczyć w każdej sytuacji i w każdym
czasie. Obcowanie z ludźmi bowiem zobowiązuje do znajomości i przestrzegania
reguł dobrego wychowania.
Staramy się by życzliwość , wzgląd na otoczenie, uprzejmość i opanowanie
stały się drugą naturą naszych uczniów, a dobre maniery nawykami, tak mocno
zakorzenionymi, bez których nie można by się obyć.
A przecież Państwo – jako rodzice zastanawiacie się i zadajecie sobie podobne
pytanie: Jak wychować swoje dziecko, by było miłe, grzeczne, silne psychicznie,
umiało sobie radzić ze wszystkimi przeciwnościami losu, poczuciem godności, gdy
zajdzie taka potrzeba.
Na te pytania nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Nie ma bowiem
uniwersalnej recepty na wychowanie dziecka.
Na półkach w biblioteczkach znajdują się tomy dzieł mówiące nam o wychowaniu
dzieci, metodach rozwiązywania różnych problemów z tym związanych, a przecież
bywają w życiu takie sytuacje , w których nie sprawdzają się teorie napisane
nawet przez tak tęgie głowy.
Do naszej szkoły uczęszcza 159 uczniów szkoły podstawowej i 115 do gimnazjum.
Większość nie sprawia trudności wychowawczych i zachowuje się zgodnie z
przyjętymi normami społeczności uczniowskiej. Niestety mamy również uczniów
naruszających regulamin szkoły i stwarzających problemy wychowawcze.
Są wśród nich uczniowie, którzy:
-
nie okazują
szacunku wszystkim pracownikom szkoły, są często aroganccy, zarozumiali, a nawet
przykro mi powiedzieć bezczelni,
-
nie dbają o
wyposażenie szkoły niszcząc ławki, krzesełka, dewastując toalety,
-
nie troszczą się o
porządek w szkole,
-
mówią językiem
wulgarnym (niepokojący fakt, iż coraz więcej dziewcząt posługuje się takim
językiem),
-
występuje agresja i
przemoc wobec słabszych,
-
dręczą uczniów
słabych i młodszych kolegów,
-
spóźniają się na
lekcje, opuszczając poszczególne godziny, wychodzą w czasie przerw poza obręb
szkoły, wagarują,
-
ukradkiem palą i
piją, spora ilość jest już po inicjacji nikotynowej i alkoholowej.
ZADAJMY SOBIE WIĘC PYTANIE:
Co zatem robić?
Szkoła opracowując i realizując najlepsze programy
naprawcze i profilaktyczne, udzielając porad i pomocy nie zastąpi rodziny.
Bowiem na kształtowanie osobowości dziecka, jego wszechstronny rozwój duchowy i
fizyczny wpływa przede wszystkim rodzina, potem środowisko, w którym żyje ,
wreszcie szkoła. Tej hierarchii nie można odwrócić. Próbowano robić to w
historii ludzkości kilkakrotnie, ale teorii zastąpienia rodziców przez
wychowawców i wielkich przywódców okazywały się ogromnym błędem.
Jako rodzice kochacie Państwo swoje
dzieci bez względu na to, jakie one są. Niech to nie będzie jednak miłość
zaślepiona. Często dzieci wychowywane są bezstresowo tzn. miłość do nich polega
na pozwalaniu im na wszystko.
Pamiętajmy, kochając ślepo dzieci wyrządzamy im
krzywdę. Często jako rodzice nie odbieracie Państwo sygnałów o niewłaściwym
zachowaniu dzieci, a jeżeli ktoś sygnalizuje nam takie zachowanie, jest
traktowany jako wróg.
Rozsądny rodzic, któremu zależy na swoim dziecku będzie
dociekał, dlaczego jego dziecko zachowuje się niewłaściwie i będzie próbował mu
pomóc.
Cieszymy się, że są w naszej szkole rodzice, którym
jeżeli zasygnalizujemy problem – reakcja ich jest natychmiastowa, a skutek
pozytywny. To rodzice przez swą mądrość życiową, miłość
i cierpliwość mogą zmienić to, co negatywne, na to co dobre.
Zachęcam więc rodziców do współpracy, która ma na celu
dobro naszych wspólnych dzieci. Państwo pragną tego dla swoich dzieci, a my dla
swoich wychowanków.
Wiele rzeczy mówi się w obecności dzieci, a to nie
wpływa korzystnie zarówno na autorytet rodziców , jak i nauczycieli- szanujmy
się nawzajem.
Pielęgnujmy swoje pociechy jak
piękne kwiaty.
Rozmawiając o odpowiednim zachowaniu
i kulturze osobistej przypominajmy im stare powiedzenie : „proszę,
przepraszam , dziękuję- wiele problemów rozwiązuje” .