Joanna Ślęzak
PRZEMOC WOBEC DZIECI W SYTUACJI SZKOLNEJ
Współcześni humaniści przywiązują ogromną wagę do
poszanowania praw dziecka. Większość dorosłych troskliwie opiekuje się dziećmi,
na ogół darzy je życzliwością , sympatią, miłością, wspomaga ich rozwój i uczy
zachowania wobec innych ludzi, środowiska, wobec siebie. Zdarza się jednak, że
dzieci są w różny sposób maltretowane, narażone na:
Þ
przemoc fizyczną
Þ
przemoc psychiczną
Þ
seksualne eksploatowanie
Þ
zaniedbywanie
Niebezpieczeństwa mogą je spotykać w wielu miejscach i ze
strony różnych osób. Ze strony rodziców, rówieśników, a czasem ze strony
wychowawców. Nie ma do tej pory wiarygodnych danych o tym, ile dzieci jest
zaniedbywanych, ubezwłasnowolnionych, bitych, maltretowanych psychicznie,
wykorzystywanych seksualnie. Wiadomo jednak, że wiele jest zaburzonych i
dysfunkcjonalnych rodzin, które nie spełniają swej wspierającej roli wobec
dziecka.
Masowo obserwujemy problem zaniedbywania obowiązków
rodzicielskich. Rokrocznie uczniowie różnych szkół trafiają do Sądów dla
Nieletnich, pozostają pod opieką placówek wychowawczych, mają ustalony nadzór
kuratorski.
Nieudolność wychowawcza, zaburzenia emocjonalne rodziców,
niechęć wobec instytucji wspomagających, bezkrytyczność wobec własnych postaw
wychowawczych – prowadzą do tego, że dzieci w odpowiedzi na lęk i frustracje z
jakimi się spotykają ulegają demoralizacji.
Obserwujemy środowiska rodzicielskie, w których
występuje przemoc fizyczna. Zdarza się, że dzieci w domach karane są w taki
sposób, iż szkoła musi interweniować. Dochodzi często nawet do konieczności
poczynienia obdukcji lekarskich. Często w rodzinach alkoholików występuje
problem „wychowywania” rodziny pod wpływem spożytego trunku.
Innym problemem, z pewnością częstszym od bicia jest
przemoc psychiczna. Nie wychowujmy dzieci w poczuciu winy ( np. za słabe oceny
), akceptujmy je takimi jakie są, nie usprawiedliwiajmy własnych niedociągnięć
za pomocą swoistego szantażu psychicznego wobec dziecka. Nie pobudzajmy dzieci
do zachowań pełnych przemocy, a będących odwzorowaniem tego, co się dzieje w
rodzinie.
Trudniej niż agresję bezpośrednią ujawnić napastowanie
seksualne. Seksualną przemoc stosują bowiem najczęściej osoby bliskie dziecku.
Dzieci wstydzą się bądź boją o tym mówić. Często karmione są stwierdzeniami i
groźbami typu:
- nikomu o tym nie mów, to będzie nasz sekret
- nikt ci nie uwierzy
- jeśli się przyznasz, rodzice cię znienawidzą
- chyba nie chcesz, żebym poszedł do więzienia
Takie wykorzystywanie wyrządza ogromne spustoszenie w
psychice dziecka.
Wiele problemów pojawia się w związku z funkcjonowaniem
środowiska szkolnego. Wymagania, jakie stawia szkoła dostosowane są do
możliwości ucznia o typowym harmonijnym rozwoju. Dla dzieci, które wywodzą się z
rodzin problemowych, szkoła staje się terenem, na którym ujawniają się
istniejące już zaburzenia rozwoju. Ci uczniowie jawnie, w sposób wulgarny łamią
wszelkie normy i zasady życia społecznego, udowadniając, że nauczyciel niewiele
może. W stosunku do nich należałoby stosować indywidualną terapię
psychologiczną.
Na zakończenie apel:
Zwracajmy baczną uwagę na każdy niepokojący objaw w
zachowaniu dziecka. Nie bagatelizujmy sygnałów otrzymywanych od wychowawców.
Uświadamiajmy dzieci, rozmawiajmy z nimi, zapewnijmy im poczucie bezpieczeństwa,
uczmy miłości. Będziemy wówczas spokojniejsi, że w razie niepokojącej sytuacji
dziecko nie będzie się bało ani wstydziło nam o tym powiedzieć.
Opracowała : Joanna Ślęzak
Nauczyciel kształcenia zintegrowanego SP7 w Czeladzi