Jolanta Tomczak
Scenariusz przedstawienia o tematyce prozdrowotnej pt. Jaś i Małgosia
Osoby:
Narrator, Jaś, Małgosia, Baba jaga, Kocur.
Narrator
otwiera księgę z napisem ,,Jaś i Małgosia".
Narrator: Jaś i
Małgosia..., chyba wszyscy znamy tę bajkę z dzieciństwa. Jednak
nasza wersja jet nietypowa. Ukazuje problem skrzywienia
kręgosłupa u dzieci. Z badań wynika, że co drugie dziecko w
Polsce ma wadę postawy. Znaczny odsetek wad jest późno
rozpoznawany, a w związku z tym ich leczenie przynosi gorsze
wyniki. Posłuchajcie... . Dawno i niedawno, daleko i niedaleko
stąd, mieszkały rezolutne dzieci: Jaś i Małgosia. Pewnego dnia
wybrały się do lasu, aby nazbierać grzybów na pierogi.
Scena I
(Muzyka
- odgłosy ptaków w lesie)
Jaś i
Małgosia wędrują po lesie z ,,pajączkami" na plecach. Zbierają
grzyby, ale przy każdym schyleniu się, pajączki brzęczą.
Jaś:
Hop! Hop! Leśne licho!
Echo! Echo1 Powiedz uhu! Nie przedrzeźniaj mnie maluchu!
Małgosia: Nie drażnij
się z echem, bo się obrazi! Szukajmy grzybów!
Narrator: Dzieci
zbierały grzyby i nawet nie zauważyły, że coraz bardziej
oddalają się od domu.
Jaś i
Małgosia śpiewają (na melodię ,,Stokrotki"):
Już mamy
pełny koszyk
Prawdziwków
i kozaków,
A mama je
przyrządzi
Na wiele
różnych smaków.
Borowik -
grzyb szlachetny,
Najlepszy
do bigosu.
Maślaczek i
podgrzybek
Do pysznych
zup i sosów.
A rydz
wyglada pięknie,
W słoiku
marynaty,
Bo rydz
marynowany
To wielki
przysmak taty.
Narrator: Dzieci
chodziły tak długo, że słońce poczerwieniało już jak wielki
malinowy lizak i zaczęło chylić się ku zachodowi, kryjąc się za
koronami drzew.
Powiało
chłodem. Ucichły śpiewające ptaki. Wkrótce zapadł zmrok, a w
lesie zrobiło się nieprzyjemnie.
Jaś:
Małgosiu, czuję, że ciarki chodzą mi po plecach. Nie mogłyby
sobie pójść gdzie indziej?
Małgosia: Jak się
przestaniesz garbić, to sobie pójdą! Jaaasiu, słyszysz?
Jaś:
Co?
Małgosia: Muzyczkę
taką: param, pam, pam, param,pam, pam...
Jaś:
A...t... . To kiszki marsza mi grają.
Małgosia: Ale
dlaczego fałszują?
Jaś:
Bo jestem głodny. Zjadłbym nawet szpinak ze szpinakiem. Caaałą
miskę szpinaku i do tego sałatkę ze świeżego szpinaku.
Małgosia: Mnie też
burczy w brzuchu, choć najadłam się strachu.
Jaś:
Ale, co to? Czuję jakiś apetyczny zapach...
Dzieci
podążają za zapachem i dostrzegają chatkę z piernika.
Narrator: Dzieci z
daleka ujrzały chatkę, która pachniała chałwą i wanilią.
Zbudowana
była z pierników. Jaś i Małgosia zabrali się do pałaszowania
łakoci i zupełnie zapomnieli o nocy w samym środku boru, o tym,
że są daleko, daleko od domu. Nagle z chatki wyszła dziwna,
garbata postać. Nawet nos miała garbaty!
Baba
Jaga: Smacznego!
Chodźcie do mnie głodne smyki. U mnie w izbie jeszcze słodsze są
pierniki. Dajcie mi swoje koszyki. Chociaż mój kręgosłup stary,
nie przerażają mnie ciężary. W dzieciństwie, w szkole zawsze
garbiłam się przy stole. Nigdy nie ćwiczyłam, bo tego nie
lubiłam. Różne sporty? Nie dla mnie były i plecy mi skrzywiły.
Teraz mam skoliozę, gorzej być nie może!
Kocur:
Miau... Przypomnij sobie młode lata. Mówiła mama, mówił tata,
mówiła pani w szkole: ,,Siedź prosto, ty matole!"
Scena II
Wszyscy
wchodzą do chatki. Na stole stoi klatka dla ptaków.
Baba
Jaga: Ha! Ha! A teraz
Jasiu właź do klatki! Jak się utuczysz, zrobię z ciebie pyszną
pieczeń. Teraz jesteś chudy jak pogrzebacz! Tucz się szybko, bo
tłuścioszka mi potrzeba! Do tłuścioszka dodam zioła w siedmiu
smakach i upiekę na obiadek jak kurczaka. Masz dwa dni, żeby
przytyć dziesięć kilo, ty!
Gagatku -
Niejadku!
Małgosia: Mój
braciszek nie wejdzie do klatki! Nie jesteśmy żadne gagatki!
Klatka jest za mała i schylać się trzeba . Na swój pomysł weź
poprawę, że my dbamy o postawę!
Jaś:
Nigdy nie garbimy się przy stole i chętnie ćwiczymy na w-fie w
szkole. Mamy więc proste plecy, nie tak jak inne dzieci.
Małgosia:
Babo Jago, jeśli darujesz nam życie, nagrodzimy cię sowicie.
Baba
Jaga: Jak to? Macie
radę na moje nierówno ustawione barki, brak symetrii w talii i
odstające łopatki? Mówcie gagatki!
Kocur:
Miau... Weź młotek i gwoździe, zrób skręt w prawo, potem w lewo
i wyprostuj się jak drzewo.
Jaś:
Bolą cię nieustannie
plecy? Posłuchaj, co radzą dzieci.
Małgosia: Od dzisiaj
unikaj ciągłego siedzenia! Nie masz nic do stracenia!
Dużo ćwicz,
uprawiaj sport, swoja miotłę odstaw w kąt! Nie garb się bez
przerwy, bo to działa nam na nerwy.
Baba
Jaga: Ze mną już się
nic zrobić nie da.
Jaś:
Jak to? Wyleczy cię ortopeda!
Małgosia: A za
darowane życie składamy na twe rączki nasze pajączki (dzieci
podają pajączki). Przypomną ci o przebraniu odpowiedniej
postawy. Miłej zabawy!
Baba
Jaga: Dziękuję drogie
dzieci. Od dzisiaj zadbam o swe plecy. A wy idźcie do domu i nie
mówcie nikomu, że taka głupia byłam, że nigdy nie ćwiczyłam,
dźwigałam ciężary i mam krzywe bary.
Kocur:
Ha! Ha! Ha! Obiecanki cacanki!
Muzyka.
Dzieci odchodzą machając Babie Jadze na pożegnanie.
Narrator: Przesłanie
naszej bajki jest proste. Dbajmy o swoje plecy. Skolioza jest
najpoważniejszym zniekształceniem kręgosłupa. Postęp skoliozy
związany jest z okresami przyśpieszonego wzrostu dziecka,
szczególnie przed okresem dojrzewania. Pilna obserwacja przez
rodziców i nauczycieli pozwala na wczesne wykrycie skoliozy i
właściwe leczenie, które pozwoli zapobiec późnym następstwom
deformacji, groźnym dla zdrowia i życia powikłaniom. Zmieńmy od
dzisiaj złe nawyki i zadbajmy o prawidłową postawę.